|
Kolejna porcja dowcipów - strona 2 poprzednia strona<< >>następna stronaDo pokoju hrabiego wchodzi lokaj i mówi: - Panie hrabio, znowu przyszedł ten żebrak który twierdzi, że jest pana bliskim krewnym i że może tego dowieść. - To chyba jakiś idiota? - Ja też tak pomyślałem, ale to jeszcze nie dowód!
Trzej polscy chirurdzy chwalą się swoimi osiągnięciami. Pierwszy mówi: - Niedawno przywieźli do mnie faceta z obciętą ręką. Przyszyłem ją i teraz jest wspaniałym pianistą! - Mojego pacjenta - mówi drugi - przywieziono z obciętą nogą. Przyszyłem mu ją i po roku wygrał maraton w Nowym Jorku! - To jeszcze nic - mówi trzeci. - Kiedyś jadąc samochodem byłem świadkiem strasznego wypadku, po którym na jezdni został tylko koński zad i okulary. Obecnie efekt mojej pracy zasiada w naszym Sejmie.
Jaś i Grześ przychodzą do babci. - Babciu, czy ty możesz mieć dzieci? - Nie złociutki. - A widzisz, mówiłem ci, że babcia to samiec!
Żona i mąż w łóżku Żona mówi do męża: - Powiedz do mnie coś - Na przykład? - pyta mąż. - Koteczku - mruczy żona. - Koteczku - odpowiada mąż. - A powiedz do mnie misiaczku - mówi żona. - Misiaczku - odpowiada mąż. - A powiedz coś od siebie? - Dobranoc!
Jasiu wraca do domu po pierwszym dniu w szkole. - Czego nowego się dowiedziałaś? - pyta go tata. - Że inne dzieci mają znacznie większe kieszonkowe...
Nauczycielskie teksty: - Lubię cię dlatego, że zostaniesz jeszcze raz w tej samej klasie.
Lalka nie była lalką, tylko w Lalce" grała lalkę.
- Macie widzenie - mówi strażnik więzienny do Masztalskiego.- Żona przyszła was odwiedzić. - O Jezusie! Powiedzcie jej, że mnie nie ma.
Jedzie sobie ksiądz samochodem. Zatrzymują go dwaj policjanci: - Dokumenty, proszę! Ksiądz im daje dokumenty. - Proszą otworzyć bagażnik! Ksiądz otwiera. - Co ksiądz wozi? - Bojler do zakrystii. - Hmm.. Niech Ksiądz jedzie. Po chwili, policjant pyta się kolegę: - Ty! co to jest bojler do zakrystii? - Nie wiem, to ty chodziłeś lata na religię.
Łowiącemu ryby strażnik sprawdza kartę wędkarską: - Pana karta jest już nieważna. Jak pan może łowić ryby na zeszłoroczną kartę wędkarską?! - Bo ja łowię tylko te ryby, których nie złowiłem w zeszłym roku.
Jak górale mówią na mgłę? - Gówno widać!
Dzwonek do drzwi, otwiera jasio. - O, babcia! Dobrze, że przyjechałaś! - Tak siuę cieszysz, wnusiu? - Nie, tylko mama powiedzieła, że tylko Ciebie nam do szczęścia brakuje. Weronika');
Rozmawiają dwaj koledzy z pracy: - Franek, dlaczego szef jest na ciebie zły od tygodnia? - Tydzień temu była impreza zakładowa i szef wzniósł toast "Niech żyją pracownicy!", a ja zapytałem "Tak? A z czego?"
Studenci w Zakopcu oglądają tanią kwaterę: - Po ile miejsce w tym chlewie? - zł od jednej świni.
Przychodzi ksiądz do księdza i mówi: -o nowe buty, za mszowe? -nie za swoje... Karolcia');
|